Co grozi za nieprawidłowe oznaczenie promocji? Legalne przecenianie usług cz. 2

Choć prawidłowe oznaczenie promocji nie jest skomplikowane, wiele firm ucieka się do nielegalnych praktyk, chcąc w ten sposób zachęcić klienta do zakupów. Mam tutaj na myśli np. używanie sformułowań „tylko dziś”, a następnie przedłużanie promocji – nie brzmi to zbyt uczciwie, prawda? 

Obecnie UOKiK i inne organy posługują się nowoczesnymi narzędziami ułatwiającymi wykrywanie takich nieprawidłowości. Skutkiem tego są właśnie m.in. komunikaty mówiące o ukaraniu popularnych marek za nieuczciwe działania względem konsumentów, na które dosyć często można natknąć się w sieci. Mimo że najczęściej słyszy się w nich o dużych firmach, jeśli prowadzisz działalność w Internecie, a swoim odbiorcom sprzedajesz usługi lub produkty, w rzeczywistości również i Ciebie dotyczy to samo prawo

W tym artykule opowiem Ci o tym, jak prawidłowo – czyli legalnie – oznaczać promocje, żeby nie musieć obawiać się kar finansowych. Lub utraty zaufania swoich odbiorców, bo taki komunikat ich na pewno nie zachęci…

Najczęstsze błędy i pułapki we wprowadzaniu przecen

Do najczęstszych błędów przy wprowadzaniu przecen zalicza się stosowanie technik manipulacyjnych, a także sztuczne zawyżanie cen przed promocją. W celu przeciwdziałania takim praktykom powstała Dyrektywa Omnibus, o której pisałam już w poprzednim artykule o tym, jak legalnie przeceniać swoje usługi.

Sztuczne zawyżanie cen przed promocją

Sztuczne zawyżanie cen polega na tym, że przedsiębiorcy tuż przed ogłoszeniem promocji podnoszą cenę produktu, a następnie ją obniżają. Wszystko po to, by przedstawić ją jako atrakcyjną ofertę. Ostatecznie konsument płaci tyle samo, ale przedsiębiorca kreuje wrażenie udzielenia dużego rabatu. O tym sposobie najczęściej mówiło się w kontekście Black Friday, jednak z raportów UOKiK wynika, że jest to dużo częstsza praktyka.

Przykładem może być niedawno przyznana kara dla Zalando i Temu (na łącznie ok. 37 milionów zł) za naruszenie zbiorowych interesów konsumentów poprzez brak możliwości sprawdzenia wysokości rabatów oraz braku informacji o najniższej cenie z 30 dni.

Sztuczne zawyżanie cen przed promocją

Kolejnym problematycznym zagadnieniem są wprowadzające w błąd, niejasne sformułowania. Przykładowo:

  1. Podanie tylko przekreślonej ceny – w domyśle cena przekreślona oznacza cenę nieobowiązującą, ale brak wskazania czy była ona ceną najniższą z 30 dni, ceną regularną czy sprzed kilku dni. Zaleca się stosowanie sformułowań takich jak „cena regularna/cena standardowa”, „cena przed obniżką”.
  2. Sformułowania „nigdy taniej”, „najniższa cena na rynku” – pierwszy zwrot wiąże się z zobowiązaniem przedsiębiorcy, że cena produktu nigdy nie będzie niższa niż ta wskazana w promocji. Zaś najniższa cena na rynku wymaga porównania z całym rynkiem. Wszystkie podobno brzmiące sformułowania służą do manipulacji klientami. Przykładem może być udostępnienie promocji „tylko dziś” a następnie powtarzanie jej codziennie lub przedłużanie promocji w nieskończoność.
  3. Fałszywe timery – o fałszywych timerach i konsekwencjach ich używania również pisałam we wspomnianym już wyżej artykule.

Jak widać, nieuczciwe praktyki niejedno mają oblicze.

Brak informacji o poprzedniej cenie

W momencie wprowadzenia obniżki cen, przedsiębiorca jest zobowiązany do podania poprzedniej, najniższej ceny z 30 dni. Jest to również obowiązkowe w sytuacji:

  • przekreślenia ceny;
  • użycia słów „promocja”, „wyprzedaż”, „rabat”, „okazja”;
  • stosowania kodów rabatowych na konkretne produkty;
  • oferowania rabatów w programie lojalnościowym na konkretne produkty.

Błędy w procentach zniżki

Aby obliczyć wysokość rabatu, należy jako podstawę przyjąć najniższą cenę produktu lub usługi z 30 ostatnich dni. Nie można również przy komunikowaniu rabatu procentowego rozminąć się z prawdą nawet o 1% – należy więc zaokrąglać zgodnie z zasadami matematyki, a w razie wątpliwości zawsze zaokrąglać w dół.

Kto kontroluje prawidłowe przecenianie produktów i usług?

Organem kontrolującym te sprawy jest przede wszystkim Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów. UOKiK wykrywa nieprawidłowości za pomocą algorytmów śledzących, kontroli docelowych w gorących okresach wyprzedażowych, a także w reakcji na skargi klientów. Niedawno zostało zaimplementowane rozporządzenie unijne CPC (Consumer Protection Cooperation), które pozwala UOKiK na prowadzenie zakupów kontrolnych incognito.

Uprawnienia do kontroli ma także Inspekcja Handlowa. Pod jej kontrolą są zarówno sklepy internetowe, jak i stacjonarne. Najistotniejsze jest jednak to, że pośrednio kontrolę sprawują klienci dokonując zakupów i zgłaszając każdą nieprawidłowość. Konsumenci mogą złożyć skargę bezpośrednio do UOKiK-u jeśli podejrzewają, że nieprawidłowości są procederem na większą skalę. Mają oni również możliwość zgłoszenia reklamacji, zwrócenia się do Inspekcji Handlowej lub do  Powiatowego Rzecznika Konsumentów.

Kary za nieprzestrzeganie przepisów o promocjach

W sytuacji, w której UOKiK stwierdzi, że faktycznie doszło do naruszenia prawa może zdecydować o nałożeniu kary finansowej na dany sklep. Kara ta wynosi nawet do 10% obrotu osiągniętego w poprzednim roku obrotowym – stąd wzięły się wysokie kary dla popularnych firm takich jak Zalando, Biedronka czy Temu. Inspekcja Handlowa może zaś nakładać kary pieniężne. 

Kolejną sankcją jest wydanie decyzji przez UOKiK o nakazie zaniechania nieuczciwych praktyk – wskutek tej decyzji przedsiębiorca jest zobowiązany do natychmiastowego dostosowania się do przepisów prawa. UOKiK może także nałożyć obowiązek opublikowania decyzji na stronie sklepu i w innych kanałach społecznościowych. Decyzje te znajdują się również na stronie Urzędu.

Przykłady naruszeń

Zerknijmy szybko na jedne z większych przykładów nieuczciwych zagrań marketingowych ostatnich lat. 

W styczniu 2026 r. UOKiK wszczął postępowanie wobec popularnych sklepów sprzedających produktów AGD i RTV. Przyczyną tej kontroli było podejrzenie o zmowę cenową przy sprzedaży urządzeń elektronicznych. Również w styczniu 2026 r. Urząd postawił zarzuty spółce Benefit Systems (kluby fitness), m.in za promocyjne karnety na siłownię z ukrytymi postanowieniami umownymi o zakazie ich wypowiadania.

W zeszłym roku Urząd nałożył karę na Azagroup (Renee i Born2Be) za niekończące się promocje. Kara wynosiła około 15 mln złotych. Promocje prezentowane na stronie sugerowały, że są krótkoterminowe („Szalona środa”, „Noc zakupów”) podczas gdy marki te nieustannie je przedłużały, wprowadzając swoich klientów w błąd.

Jedną z głośniejszych spraw była także kara orzeczona wobec Jeronimo Martins Polska S.A. – aż 105 mln kary za promocję  „Zwrot 100% na voucher”. Klienci w ramach tej promocji nie mogli w zamian za voucher zrobić dowolnych zakupów, lecz kupić produkty określone przez sklep. Jednak nieprawidłowością było to, że oficjalne komunikaty mówiły co innego, a o ostatecznych warunkach voucherów klienci dowiadywali się dopiero tuż przed zakupem.

Jak więc legalnie przeceniać swoje usługi?

Mimo że kary za nieuczciwe praktyki i sztuczne promocje lub inne nieprawidłowości są wysokie, a utrata zaufania klientów równie dotkliwa jak kara finansowa, niektóre firmy nadal uciekają się do takich praktyk. Przyczyną może być fakt, że ponad 82% klientów robi zakupy, kierując się promocjami. Legalne wprowadzenie przecen nie jest jednak skomplikowaną sprawą i oceniając tę czynność, decyzja o próbie obejścia prawa wydaje się jeszcze bardziej niezrozumiała. 

Jeśli również prowadzisz sklep online i planujesz w najbliższym czasie uruchomienie na swojej stronie promocji, koniecznie pobierz moją checklistę. Jeśli się do niej zastosujesz, na pewno unikniesz wejścia pod celownik UOKiK-u – aby ją uzyskać, zapisz się do mojego newslettera.

FAQ

1. Czy mogę obniżyć cenę bez podawania poprzedniej ceny?

Nie, zasada 30 dni nakłada prawny obowiązek na przedsiębiorcę, by podawał on poprzednią, najniższą cenę z 30 dni. Szerzej o tej zasadzie i wyjątkach pisałam w tym artykule.

2. Jak długo może trwać promocja?

Nie ma prawnie określonego czasu trwania promocji. Najważniejsze, czego warto unikać to przedłużanie promocji w nieskończoność i zastępowanie jednej promocji drugą (np. po wyprzedaży sezonowej od razu startuje wyprzedaż międzysezonowa).

3. Gdzie mogę znaleźć legalne kody rabatowe?

To, czy kody rabatowe są legalne zależy od sklepu, który je oferuje. Jednak, jeśli szukasz kodów rabatowych to najlepszym źródłem będzie właśnie strona sklepu czy znane aplikacje z kodami i przecenami.